NieidealnaAnna

Pozytywny misz-masz

"Sorry, taki mamy klimat..."

Mam tak od kiedy pamiętam, że nie lubię komukolwiek tłumaczyć się z tego jak żyję. Co robię, czego nie robię - tym też się nie chwalę, nie usprawiedliwiam, co najwyżej oświadczam. Wydawałoby się, że mogę być niegrzeczna, zadufana, egoistyczna czy też pyszałkowata. Nic bardziej mylnego. W dzisiejszych czasach wszystkie chwyty dozwolone. Prawo dżungli, prawo ulicy, przetrwa ten kto jest najsilniejszy, najbardziej sprytny, zaradny i ostrożny.

z15307003Q,Internauci-smieja-sie-z--Sorry--taki-mamy-klimat-.jpg

Dzisiejsza notka może wydać się równie szara, jak pogoda za oknem. Deszczowo, smętnie i byle jak. Choć ja lubię jak "miasto płacze" lepiej mi wtedy się myśli. Lepiej oddycha, śpi i czyta książki. Lepiej pracuje, bo nie  żal pięknej pogody za oknem. Na blogu ostatnio posucha. Weny nie brakuje, tematy zaległe mnożą się ciągle. Relacje z pobytów na spektaklach i innych wydarzeniach kulturowych cierpliwie czekają na swoją kolej. Recenzje z obejrzanych filmów i przeczytanych książek dojrzewają w mojej głowie...

Suma nieszczęść kwietniowych jak na jedną Nieidalną przybrała zabawnie wysoki poziom. Śmiać się, czy płakać pozostaje? Ani jedno, ani drugie. Nadal trzeba robić swoje, porządkować swój umysł, zamiatać na swoim małym poletku, orać dzień i nic, bo każda minuta zbliża nas do szczęścia.

Pod górkę, pracowicie, w niepewności i rozczarowaniu oczekuje na urlop. Nie zwykłam się tłumaczyć, ale dla was zrobię wyjątek i powiem "sorry, taki mamy klimat... jestem zawalona na maksa robotą". Wspieranie znajomych, przeprawy rodzinne i towarzyskie klimaty wyssały ze mnie resztki pozytywnej energii. Akumulatory na ostatniej kresce, jeszcze dwa tygodnie wytrzymać, zacisnąć zęby i zrobić sobie wakacje.

Jeśli macie tak jak ja (totalnie wyprute flaki, mózg przejechany traktorem, a do tego cera zrobiła się szara, a włosy matowe) lejcie na to i zajmijcie się sobą. Koleżankom dające dobre rady, podziękujcie. Rodzinnie wiedzącej najlepiej na świecie odpowiedzcie z uśmiechem na twarzy, że was to nie dotyczy. "Przyjaciółkom" żali i boleści zaśmiejcie się wesoło w twarz. Tym, którzy zabijają wasz czas nawijając na jednym wdechu - wypalcie, że ich nie słuchacie, a wrednym ekspedientkom pokażcie język przy kasie i rechczcie z tego  wniebogłosy.  Okażmy sobie trochę naszej pięknej polskiej mentalności: żadnych uprzejmości, bezinteresowności i gościnności. Kto ma zostać ten zostanie, a kto nie to  jeszcze lepiej.

Nie piszę smsów, bo nie mam nie ochoty. Nie dzwonię, bo nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Nie odpisuje na maile, bo piszesz trochę zbyt długie wiadomości. Nie bywam w sieci, bo bolą mnie oczy. Żyję, mam się dobrze i zajmuję się sobą. Pieprzę system i dobrze mi z tym.

 

********

"Ulubione cytat? Nie mam, to ludzie lubią moje cytaty".

- Nieidealnanna

 


Instagram