NieidealnaAnna

Dla ciała i ducha

Bardziej erotyczna niż 50 twarzy Greya recenzja najnowszej książki E.E.Schmitta

Korzystając z wyzwań, jakie niesie ze sobą wkroczenie w Nowy Rok, postanowiłam podjąć wyzwanie przeczytania 52 książek w 2015 roku. Właściwie molom książkowym czytanie jednego egzemplarza na tydzień wyda się banałem, ale w mojej obecnej sytuacji takowa dyscyplina wydaje się być jak najbardziej uzasadniona. Nowy Rok, nowe wyzwania i nowa ja.

0003L0WJT2WC16OY-C116-F4.jpg
Dziś przedstawiam recenzję najnowszej książki mojego ulubionego Erica Emanuela Schmitta. Lada moment pojawi się kolejna pozycja tego francuskiego pisarza, jednak póki co staram się być na bieżąco. Mąż z okazji świat postanowił trochę mnie dopieścić i podarował mi ponad 760 stron ekscytującej powieści najulubieńszego autora.
Schmitt co roku wydaje nową powieść lub dramat, czasem nawet dwie lub trzy. Momentami można mieć wrażenie, że niczym nowym już nas nie zaskoczy, ale takie myślenie to błąd. Jako wierna czytelniczka moje wymagania z każdą kolejną książką stają się jeszcze większe. "Papugi z Placu D'Arezzo" już w trakcie czytania pierwszych stron wydały mi się wyjątkowe. Moja intuicja i tym razem mnie nie zawiodła. Zdecydowanie warto zagłębić się w tą dosyć obszerną jak na Francuza lekturę. W związku z tym, że przeczytałam dotychczas wszystkie książki Schmitta śmiem twierdzić, iż "Papugi" są zdecydowanie najlepsze.
Czym zachwyciła mnie najnowsza powieść Schmitta? Temat stary jak świat: seks, władza, pieniądze, a nawet miłość. Co dzisiejsi pisarze mogą wnieść do tematu wydawałoby się tak dobrze znanego i opisanego przez twórców każdej epoki? Schmitt jak zwykle w formie, zaskakuje trafnymi spostrzeżeniami, swoistą psychoanalizą dwóch światów zarówno damskiego jak i męskiego. Za każdym razem nie mogę wyjść z zachwytu nad tym, jak ten autor trafnie przedstawia dwa odrębne światy skomplikowanej kobiecej natury i pragmatycznej męskiej logiki.
Słów kilka o fabule książki. Wielowątkowa historia bohaterów zamieszkałych w sercu Brukseli przy Placu D'Arezzo początkowo wydaje się być obszernym sprawozdaniem kilku odrębnych historii, z każdą kolejną stroną układających się w jedną wielką całość. To co łączy kobiety, mężczyzn, biednych oraz bogatych, szczęśliwych i trapionych z Placu D'Arezzo to pojawienie się tajemniczych anonimów z wyznaniem miłosnym... Powieść zawiera elementy z pogranicza dochodzenia detektywistycznego, porusza filozoficzne kwestie "być, albo nie być", oraz w końcu jest doskonałym źródłem informacji z zakresu ars amandi.
Jeśli zachwyciła cię książka "50 twarzy Graya", wiedz że u Scmitta znajdziesz większą dawkę erotyzmu niż we wspominanej pozycji i redtube razem wziętym. Francuz bezwstydnie obnaża ludzkie sylwetki z ich cielesności, oraz dociera głębiej ukazując skomplikowany proces pożądania w aspekcie naszego umysłu. Czy seks jest równoznaczny z miłością? Czy można kogoś kochać bez pożądania? W końcu czy pożądanie może wynikać z miłości?
"Papugi z Placu D'Arezzo" to ogromna dawka erotyzmu, namiętności, wyuzdania i tajemniczości. Książka niewątpliwie pobudzająca mózg, ale również ciało. Polecam każdemu, kto chociaż raz zastanawiał się nad tym jakie miejsce w życiu człowieka zajmuje miłość, seks i pieniądze.

**********

"Oni nie nazywają szczęściem tego, co ty.

Jest tyle rodzajów szczęścia, ile istot ludzkich."

-  Papugi z Placu Arezzo E.E. Schmitt


Instagram